Burzliwa debata reprywatyzacyjna. Doczekamy się ustawy?

Burzliwa debata reprywatyzacyjna. Doczekamy się ustawy?


By spoleczni - Posted on 18 maj 2012

Warszawscy posłowie PO wrócą do prac nad projektem ustawy reprywatyzacyjnej dla stolicy, który w 2008 r. powstał w ratuszu. Wsparcie deklaruje także Ruch Palikota - takie deklaracje padły podczas debaty w siedzibie "Gazety".

Co dalej z obowiązującym w Warszawie dekretem Bieruta? Jak pogodzić interesy właścicieli odzyskujących majątki. Co z ludźmi w kamienicach? Co z polityką lokalową ratusza i ofertą dla tych, którzy nie są w stanie płacić podniesionych czynszów? Na takie m.in. pytania próbowali odpowiedzieć urzędnicy, politycy oraz działacze stowarzyszeń lokatorskich i popierający ich aktywiści.

Po latach reprywatyzacji centralne rejony Warszawy zablokowane są przez roszczenia, miastu grozi fala odszkodowań dla właścicieli, protesty lokatorów są coraz częstsze. A kolejne ekipy rządzące od 1990 r. nie uchwaliły ustawy reprywatyzacyjnej, porządkującej zwroty nieruchomości, zabezpieczającej interesy miasta i wspierającej lokatorów.
Zdania na temat takiej ustawy, która skasowałaby dekret z 1945 r. nacjonalizujący nieruchomości warszawskie były podzielone. Karol Karski (PiS) stwierdził, że ze względu na skalę finansowych obciążeń przyjęcie ustawy nie jest dziś możliwe. Poseł Ryszard Kalisz (SLD) doradzał, by dostosować obecne przepisy tak, by uwzględniały interesy właścicieli i lokatorów. Ta ostatnia grupa, choć najdotkliwiej odczuwa skutki reprywatyzacji, nie jest dopuszczana do szczegółów postępowań zwrotowych. Prawo nie przyznaje lokatorom statusu strony. Bywa i tak - mówili - że ratusz odmawia im ujawnienia danych osobowych prywatnego właściciela, choć to niezbędne przy lokatorskich pozwach o czynsz.

Katarzyna Rakowska z Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów mówiła: - Uczono mnie, że aby zarabiać, najpierw trzeba zainwestować.

Tego wedle jej oceny zdają się nie rozumieć właściciele kamienic, obciążając kosztami lokatorów.

Dostało się ratuszowi. Główne zarzuty to: automatyzm zwrotów, brak zainteresowania losem lokatorów i stan kamienic, które są zwracane jako ruiny.

Marcin Bajko, dyrektor biura nieruchomości, nie miał dobrych nowin: - Zwracamy, bo do tego zobowiązuje nas prawo, wyroki sądów. Nie mogę ich lekceważyć, bo narażam się na odpowiedzialność karną.

Mirosław Szypowski, prezes Unii Właścicieli Nieruchomości, przekonywał, że reprywatyzacja ma też jasne strony. - Proszę zobaczyć, jak pięknie wyglądają niektóre zwrócone kamienice - zauważał. - Nie wszyscy właściciele postępują brutalnie z lokatorami. Marzy mi się symbioza właścicieli i mieszkańców.

- Jestem gotowa do pracy nad rozwiązaniami, deklaruję powołanie roboczego zespołu, gdzie partie będą na drugim planie - mówiła Wanda Nowicka z Ruchu Palikota.

Marcin Święcicki, poseł PO, który jako prezydent Warszawy w 1995 r. rozpoczął reprywatyzację, do powstania nowej ustawy jest przekonany: - Potrzeba kompromisu wszystkich stron. Myślę, że po tej debacie jest szansa na zainteresowanie moich kolegów z PO jej stworzeniem. Deklarację złożyła jego klubowa koleżanka Ligia Krajewska. Chce odkurzyć projekt, który w 2008 r. na polecenie Hanny Gronkiewicz-Waltz przygotowało biuro gospodarki nieruchomościami. Nigdy nie wyszedł z kancelarii premiera. - Poproszę o projekt jutro, zaczniemy prace nad tekstem, a złożony zostanie jako projekt poselski PO - mówiła.

- Wchodzę w to - ogłosiła Anna Grodzka z Ruchu Palikota.

GW Iwona Szpala, Małgorzata Zubik

Etykietowanie